Chodź tu, powiem Ci co to za blog.



  Po nazwie bloga można się domyślić, że nie pisze go profesjonalna krawcowa. Tak to nie ja.  Jestem zwykłym amatorem i daleko mi od doskonałości, prosty szew potrafię sknocić. Ale wiesz co? Uwielbiam stukot maszyny, krojenie materiału, sam proces tworzenia dlatego nadal to robię, pomimo wielu porażek. Nawet jeśli efekty nie są zadowalające, wiem, że nie przestanę!


 Krótka historia bloga, a bardziej histeria, moja.  


 Był maj 2015. Zaczęło się od tego, że po uszyciu jednej sukienki na zajęciach kroju i szycia, sierdziłam, że będę pisać bloga.  Przecież wszystko wiem i umiem. I pisałam, z błędami językowymi i merytorycznymi. Potem przyszedł moment zwątpienia, przecież ja NIC nie umiem. No i długa nieobecność, jednak bloga nie usunęłam, w głębi mojego serdaczka czułam, że trzeba będzie wrócić i zacząć od początku. Jest lipiec 2017 i kroję, zszywam i piszę ta historię od początku, jednak nie usuwam starych postów, tak tych z błędami. Chce pamiętać o błędach, żeby już nigdy ich nie popełnić. 

Idee.


Jeśli jeszcze to czytasz, a zakładam, że jesteś jednym z nielicznych to warto wspomnieć Ci o idei. Bo przecież wszystko powinno chyba jakąś mieć. Moja jest prosta i dość banalna. Pokazać, że nie warto sie poddawać, wszytko potrzebuje czasu, szczególnie nauka szycia i pisania. Chcę pokazać, że zdrowy dystans do siebie jest potrzebny. Oprócz tego, chcę udowodnić, że szycie i DIY jest cool, warto je robić, dla własnej satysfakcji i samorozwoju.  

Co tu znajdziesz?


Nic szczególnego, na pitereście znajdziesz fajniejsze i ładniejsze DIY, jednak myślę, że moje szalone podejście zachęci Cię do zostania tu o minute dłużej. 

Dzięki za Twój czas!
Pozdrawiam
Szalona Krawcowa







Komentarze

Popularne posty